Wpisy użytkownika LOOKBOOKY z dnia 16 stycznia 2013

Liczba wpisów: 1

lookbooky
 
Witam Was :)

Tym razem coś innego :) Mam kilka kosmetyków i chciałabym się podzielić z Wami moimi spostrzeżeniami na ich temat - może akurat miałyście z nimi okazję się spotkać, a jeśli nie mam nadzieje, że moja opinia będzie dla Was pomocna :)

Na dzisiejszą ocenę będą się składać te oto kosmetyki:

1.jpg


Zacznę od podkładu Rimmel *Match Perfection* - który posiadam w kolorze 200. Ma on świetną szklaną buteleczkę z pompką dzięki czemu ułatwia ona aplikacje tego produktu. Sam podkład jest niezwykle lekki oraz *TRWAŁY* co powiem szczerze przy delikatnych podkłądach jest dużym zaskoczeniem. Do tego ładnie kryje przebarwienia skóry (niestety na inne niedoskonałości będzie za słaby, ale w sumie od czego jest korektor :)
Jestem z niego zadowolona i mogę go polecić, szczególnie, że jest pełen witamin potrzebnych dla skóry :) I cena przystępna :) Czego chcieć więcej :)

3.jpg


2.jpg


Następnie *MOIM ZDANIEM REWELACJA* !!! Krem nawilżający od Olay

4.jpg


Powiem Wam, że nie miałam okazji nigdy stosować nic z tej firmy i wciąż zastanawiam się jak to się stało :) Po pierwsze co dla mnie jest idealne to ZAPACH - przypomina *puder dla dzieci* jest delikatny i bardzo miły :)
Spełnia swoją rolę równiez jako krem nawilżający (ja mam wersje na noc - na dzień dałam koleżance, która również jest z niego zadowolona :). Skóra nazajutrz jest wygładzona, rozświetlona i w dobre kondycji. Dobrze się rozprowadza i ma piękny pudrowy kolor :)
Małym minusem tego kremu jest jego opakowanie, powinno być większe moim zdaniem :D

5.jpg


Ostatnia rzecz to krem do ciała od Eveline Fat Burner

6.jpg


Powiem Wam, że kupiłam go z myślą o używaniu przed siłownią oraz platformą wibrującą, które stosuje.
Nie spodziewam się cudów (szczególnie, że nie znoszę się kremować - czuje się jak mumia wtedy - wiem, wiem że to mało kobiece z mojej strony, ale tak mam :), kupiłam go bo przeczytałam, że ma *efekt rozgrzewająąącyyyy*, a że jestem zmarzluchem, stwierdziłam, że na zimę to świetny pomysł :)

7.jpg


Aż do pierwszego użycia ... krem moim zdaniem, konsystecje ma bardzo dobrą wchłania się szybko i nie klei się jednak NIE ROZGRZEWA, a szczypie!!! I to potwornie. Na moje nieszczęscie krem dostał mi się za obrączkę i czułam jakby wypalało mi skóre :O :(
Jednak po około 30 minutach męczarniach, zauważyłam znacznie gładszą i delikatniejszą skórę i jakby bardziej napiętą - więc coś się działo też pozytywnego. Jednak do kolejnych aplikacji mam obawę, niestety.

8.jpg


Za niedługo kolejne krótkie recenzje :) Mam nadzieje, że komuś będą pomocne i piszcie jeśli macie jakieś sprawdzone rzeczy do ciała lub twarzy albo jeśli macie inne zdanie na temat tych produktów :)


pobrane.jpg



www.facebook.com/lookbooky
  • awatar rapova: ja po tym balsamie Eveline Fat Burner nie mogę usiedzieć w miejscu tak rozgrzewa, nogi aż czerwone z gorąca, poważnie :)
  • awatar Madllenne: jestem ciekawa czy faktycznie tak diziała, bo jak tak to kupuję :)
  • awatar LRD: lece po krem z olay! :D mam emulsje odzywcza z tej firmy, tez jest swietna! :D
Pokaż wszystkie (22) ›