• Wpisów: 494
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 292 dni temu, 13:44
  • Licznik odwiedzin: 513 845 / 2393 dni
 
lookbooky
 
Nie podejrzewałam, że to będzie takie trudne …
Zapewne sporo z Was mnie już nie pamięta i zastanawia się co to za wpis. Jest to zrozumiałe, bo bardzo długo mnie tutaj nie było. Od jakiegoś czasu codziennie myślę o tym co było tutaj, wspominam te czasy, kiedy miałam z Wami kontakt, kiedy naprawdę cieszyłam się z tego co robię. Kilka lat temu byłam już zmęczona, nie miałam pomysłu, nudziło mnie blogowanie i bardzo raniły mnie negatywne komentarze. Znalazłam wtedy miłość, zmieniłam pracę, poznałam wielu wspaniałych ludzi i odcięłam się od bloga i mojej pasji jaką była moda. To samo kilka lat wcześniej zrobiłam z tańcem, który był moją jeszcze większą pasją. Zaczęłam „dorosłe życie” w którym nie było miejsca na takie „bzdety” jak blog czy stworzenie od podstaw zespołu tanecznego. Minęło sporo czasu i doszłam do wniosku, że brakuje mi bardzo tych dwóch rzeczy. Niestety życie jest brutalne i w natłoku zajęć, zmian jakie zaszły w moim życiu, nie jestem w stanie wrócić do tańca w takim stopniu, aby mnie to satysfakcjonowało. Dlatego reaktywacja bloga jest teraz moim planem.
Nie będę zadawać Wam pytań w jakiej formie mam go prowadzić lub co ma na nim się znaleźć – muszę się z tym sama uporać. Wiem, że nie będzie to blog taki jak był (tylko ze stylizacjami), dlatego też wielu z Was się to nie spodoba. Chciałabym, powrócić tu i prowadzić w pewnym sensie dziennik mojego życia (haha brzmi groźnie). Planuję powiedzieć lub napisać Wam o tym co myślę o pewnych kwestiach, polecić Wam wspaniałe miejsca na świecie, które udało mi się zobaczyć; zarekomendować filmy, które uwielbiam i radzić się Was w mniej lub ważnych sprawach w codziennym życiu.
Jak mogliście zauważyć zmieniałam nazwę fanpage’a z „LOOKBOOKY” na „Lili Antoniak BLOG”, jednak już tego żałuję, bo nie jestem w pewnym sensie anonimowa. Szukam odpowiedniej nazwy i biję się z myślami jak mam zacząć na nowo. Serio, jestem w szoku, że to jest takie trudne. Zdaje sobie sprawę tez z tego, że po tylu latach nieobecności na blogu jak i na fanpage’u mało kto przeczyta ten wpis, bo już go to nie interesuje lub po prostu Facebook uciął mi do granic możliwości zasięgi. Jeśli dotrwałaś/dotrwałeś do tego momentu i nadal czytasz też post – bardzo Ci dziękuję! Podziękuję Ci jeszcze bardziej, jeśli zostawisz jakąkolwiek reakcję pod tym postem. Nie ukrywam, że jestem leniem i mam słomiany zapał, dlatego taka forma reakcji będzie dla mnie pomocna :) Jest wiele rzeczy o których chciałabym Wam powiedzieć, ale gdy otwieram pusty arkusz na blogu, nie wiem kompletnie co mam napisać. Wiem, że zmiana tematyki nie dla wszystkich jest interesująca i sporo z Was odejdzie od czytania moich postów. Bardzo zależy mi na interakcji z Wami jak i na Waszych opiniach. Uff chyba już wystarczy tych moich przemyśleń i wypocin :) Zobaczymy co dalej, jeśli o mnie pamiętasz i trzymasz kciuki za nowy start – dziękuję!
Buziaki Lookbooky :*

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego